Mexico Entero
Informacje dla podróżnychHistoria MeksykuMeksyk dziśAmeryka ŁacińskaMój MeksykPrzewodnik JukatanNasi partnerzyGaleriaKontakt

Doprawdy była to ŚWIŃSKA grypa

Na wstępie chciałbym od razu zaznaczyć, że mam małe biuro podróży w Meksyku i tym samym zbić argumenty posądzania mnie o stronniczość, czy wręcz nawoływanie do przyjazdu do Meksyku, bo grunt mi się pali pod nogami. Nic z tych rzeczy. Już trochę czasu minęło od wybuchu tzw. świńskiej grypy (A/H1N1), a więc można pokusić się na garść refleksji.

W drugiej połowie kwietnia świat wstrząsnęła wiadomość o kilku ofiarach śmiertelnych w Meksyku z powodu nieznanego szczepu grypy, który potem został nazwany świńskim, a z czasem otrzymał „uroczą” nazwę A/H1N1. Reakcja meksykańskiego rządu była natychmiastowa. Na kilkanaście dni zamknięto szkoły, restauracje, strefy archeologiczne, muzea, miejsca użyteczności publicznej, większość biur i zakładów pracy. Minister Zdrowia w dramatycznym apelu poprosił naród o unikanie miejsc publicznych, żeby zapobiec rozprzestrzenianiu się grypy. Meksykanie posłuszni władzy wyjechali sobie do Acapulco, Puerto Vallarta i Huatulco, na darowane przez rząd wakacje, wypełniając wszystkie możliwe kurorty.

Reakcja świata także była natychmiastowa. Wiele krajów zawiesiło loty do Meksyku, biura podróży zaczęły proponować w zamian inne kierunki, Meksykanie w świecie zaczęli być traktowani jako potencjalni nosiciele świńskiej grypy. Tak było na przykład w Chinach, gdzie miejscowe władze zamknęły na przymusową kwarantannę grupę ponad stu Meksykanów, przez sam fakt pochodzenia z tego kraju.

Polskę również owładnęła panika. Telewizja publiczna i komercyjna, wielkie portale internetowe i gazety zaczęły się prześcigać w podawaniu coraz to bardziej sensacyjnych wiadomości. Miało to także wpływ na przebywających wtedy na Riviera Maya Polaków. Nasze telefony się urywały, jeździliśmy od hotelu do hotelu, żeby uspokajać ludzi. Jedna Pani, dość przerażona tą całą sytuacją wyjawiła nam, że jej własna matka nękając ją telefonami z Polski, zagroziła, że kiedy wróci, przez dwa tygodnie nie będzie miała kontaktu z własnymi dziećmi. Szef innego turysty zakomunikował mu, że po powrocie do kraju będzie musiał iść na przymusową kwarantannę, i żeby za nic w świecie nie pokazywał się w pracy, z czego zresztą nasz przyjaciel bardzo się ucieszył, bo kto nie chciałby dodatkowo tygodnia płatnego urlopu. I to wszystko w czasie, kiedy nie było nawet mowy o jednym przypadku świńskiej grypy na Jukatanie, a mówiło się tylko o Mieście Meksyk, San Luis Potosi i kilku innych stanach ze środkowego i północnego Meksyku. No cóż, Meksyk to Meksyk, nieważne, że od jednego do drugiego miejsca jest czasami ponad 5000 km. (Do tej pory pamiętam, że jak już prawie 4 lata temu nad Cancun przeszedł huragan Wilma, to w polskiej prasie proszono o nie wyjeżdżanie do Meksyku, bo w Meksyku są huragany, sic!, to tak jakby nawałnica przeszła nad Świnoujściem, a mówiono by, żeby nie jechać do Przemyśla...)

Pewnego dnia o 5.00 rano miejscowego czasu dostaję telefon od publicznego polskiego radia. Byłem wtedy z grupą Polaków, moich przyjaciół, starych wygów i globtroterów w Mieście Meksyk, a więc w samym sercu skażonego obszaru. Odbieram słuchawkę i zostaję poproszony o komentarz na temat sytuacji w Meksyku. Nieco zaspany proszę o rozmowę za kilka godzin, kiedy będę już po prysznicu i mocnej kawie. Tak więc dzwonią do mnie o 9.00. Byłem wtedy z grupą na Zocalo, głównym placu Miasta Meksyka. Następuje cała seria pytań: Czy to prawda, że wszystko pozamykano? No prawda. Czy to prawda, że wszyscy chodzą w maskach? No chodzą, bo tak zalecił rząd, a poza tym w stolicy kraju unosi się tak wielki smog, że trudno tu w masce nie chodzić. Itp, itd. Ja cierpliwie odpowiadam, wydawało mi się obiektywnie, patrząc na budzące się miasto i obserwując zachowanie ludzi. Nie widać było paniki, wszystko w miarę możliwości normalnie funkcjonowało, ludzie nie umierali na ulicy. Chyba mój optymizm nie za bardzo spodobał się prowadzącemu, bo nagle rozmowa została przerwana. Niby coś z łączami. A może nie powiedziałem tego, co tak naprawdę większość ludzi chciałoby usłyszeć, i co jest atrakcyjnym tematem medialnym, a więc im gorzej tym lepiej się sprzedaje? Nie wiem.

Przejdźmy do faktów i co z tego wynika na dzień dzisiejszy dla Meksyku. Kilka dni temu WHO ogłosiła pandemię nowej grypy A/H1N1, podwyższając alert z piątego poziomu do najwyższego – szóstego. Jednakże, zaraz dodano, z tego powodu nie można zamykać granice i ograniczać przemieszczanie się ludzi, towarów i usług. Do dnia 12 czerwca zanotowano w 74 krajach 28.774 przypadki grypy A/H1N1 z 144 ofiarami śmiertelnymi. W Meksyku potwierdzono 6.337 przypadków zachorowań, a 108 osób zmarło. Zwykła grypa, a więc ta, która występuje i w Europie, i w Polsce i w USA, pochłania życie rocznie 250-500 tysięcy ludzi (dane za portalem internetowym Onet.pl).

Zdaję sobie z tego sprawę, że z powodu mojego sarkazmu mogę być oskarżony o brak sumienia, o bagatelizowanie sprawy wobec przytoczonych powyżej faktów. Nie, nie chcę tego bagatelizować. Życie ludzkie, i to każde, jest tak cenne, że trzeba się nas nim pochylić i nad nim zapłakać. Nie chcę mówić, że 144 osoby są mniej ważne niż 500 tysięcy umierających na normalną grypę, i że tak naprawdę nie było żadnego problemu. Nie, problem był i grypa też. To nie ulega wątpliwości. Patrzę tylką na tę całą sytuację okiem osoby, która tu mieszka.

Playa del Carmen, ponad 300-tysięczny kurort położony nad Morzem Karaibskim, niegdyś pełny życia, dziś dogorywający z powodu świńskiej grypy i to nie, dlatego, że ktoś tu na nią zmarł (nie było tutaj, jak i w całym stanie Quintana Roo żadnego odnotowanego przypadku zgonu), ale z tego, co ona po sobie zostawiła: puste ulice, restauracje, smutnie chodzący ludzie. Nawet najstarsi tubylcy nie pamiętają takiej sytuacji. Płakać się chce. Rozmawiałem wczoraj z moim przyjacielem Luisem. Zarzucił mnie wieloma teoriami spiskowymi na temat świńskiej grypy: że tak naprawdę w ogóle jej nie było; że to koncerny farmacuetyczne ją wywołały chcąc opróżnić magazyny z zalegającego Tamiflu; że rząd meksykański potrzebował trochę pieniędzy i wywołał medialną świńską grypę (to fakt, dostał z Banku Światowego kilkaset milionów dolarów); że to sprawa polityczna przed wyborami parlamentarnymi 5 lipca; że po prostu komuś zależało na tym, żeby pogrążyć Meksyk; że już teraz mówi się o wybuchu kolejnej epidemii czegoś tam w listopadzie, a więc w szczycie sezonu; że jak to jest możliwe, że ogłasza się pandemię, a z drugiej strony nie zamyka granic, jakby nic się nie stało, itd. To są żale człowieka, który żyje i utrzymuje rodzinę z turystyki. Być może przesadza, ale rozumiem jego rozgoryczenie.

Meksyk powoli podnosi się z kolan liżąc swoje rany. Wszyscy zastanawiamy się na kogo teraz padnie? Brazylia? Tajlandia? A może Kenia? Bo przecież zbliża się sezon wyjazdów, a tu znów pisze się na pierwszych stronach o malarii, gorączce zachodniego Nilu, denga, żółtej gorączce, czy chorobie Chagasa. No cóż, przezorny zawsze ubezpieczony.


Artykuł opublikowany w miesięczniku „Globtroter”

 autor: Paweł Skiba www.mexicoentero.pl

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Wykorzystane na stronie elementy graficzne, teksty oraz projekt witryny podlegają prawom autorskim. Nie zezwala się na kopiowanie, modyfikacje, publikowanie jakiegokolwiek fragmentu  lub całości strony bez wiedzy i zgody autora strony. Nasze propozycje są autorstwa właściciela strony i kopiowanie, przetwarzanie oraz udostępnianie innym osobom bez zgody jest zabronione i egzekwowane na podstawie Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dz. U. Nr 24, Poz.83, Dz. U. Nr 44, Poz. 170 z późniejszymi zmianami).


 

tagi: SANKTUARIUM MATKI BOzEJ Z GUADALUPE, Juan Diego, polski przewodnik w Meksyku, wycieczki po polsku w meksyku, polski rezydent w Cancun, Tulum, Merida, Me Tours, Uxmal, aztekowie,

tags: mexico entero meksyk wycieczki wycieczki fakultatywne po Jukatanie wycieczki fakultatywne w Meksyku Mexico Meksyk Jukatan cenota ikkil cenoty na Jukatanie Coba Tulum Chichen Itza Playa del Carmen Cancun Xcaret Holbox Riviera Maya wycieczka po Jukatanie wycieczki objazdowe Meksyk polskie biuro podróży w Meksyku polscy rezydenci w Meksyku Guadalupe nurkowanie na rafie koralowej wynajem samochodów w Meksyku nieruchomości Meksyk fakultety w Meksyku wycieczki po Ameryce Łacińskiej wakacje Meksyk hotele w Meksyku Gwatemala Belize Ameryka Środkowa Kolumbia Wenezuela Peru Chile Ekwador Argentyna Brazylia Galapagos


Wykorzystane na stronie elementy graficzne, teksty oraz projekt witryny podlegają prawom autorskim. Nie zezwala się na kopiowanie, modyfikacje, publikowanie jakiegokolwiek fragmentu lub całości strony bez wiedzy i zgody autora strony.

© 2009-2013 mexicoentero.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone - SiteMap - Tworzenie stron Xann Internet Solutions - Projekt strony: Ewa Pytel-Skiba

Ta strona korzysta z plików Cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności